Mocno czekoladowe. Tylko dla czekoladoholików. Chociaż ja totalnie nie lubiąca się z gorzką czekoladą zakochiwałam się w nim z każdym kawałkiem coraz bardziej. A kiedy przyszło mi zjeść ostatni kęs - zapragnęłam jeszcze. Polecam!!!
Przepis pochodzi z Kuchennej pułeczki "Czekolada".
Składniki (na tortownicę 20 cm):
* 75 g masła
* 75 g cukru
* 2 wiejskie jajka
* 75 g mąki pszennej
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 25 g kakao w proszku
* 50 g mielonych migdałów
masa truflowa:
* 350 g czekolady deserowej
* 100 g masła
* 300 ml śmietanki kremówki
* 75 g pokruszonych herbatników
* 3 łyżki ciemnego rumu
do przybrania:
* miękkie owoce
* 50 g stopionej czekolady
Zaklęcie:
Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Stopniowo dodawać jajka cały czas ubijając.
Do masy przesiać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao, dokładnie wymieszać, dodać zmielone migdały. Przełożyć do wysmarowanej masłem i posypanej mąką tortownicy i piec 20-25 min. w 180 st. C. Wystudzić na kratce. Włożyć do umytej i wysuszonej tortownicy.
Na małym ogniu podgrzać czekoladę, śmietanę i masło, mieszać, aż powstanie gładka masa. Odstawić z ognia i gdy przestygnie włożyć do lodówki na 30 minut. Dokładnie utrzeć drewnianą łyżką i na kolejne 30 min. wstawić do lodówki. Ponownie utrzeć, dodać pokruszone herbatniki i rum, starannie wymieszać. Wyłożyć na ciasto i wstawić do lodówki na 3 godz.
Owoce do dekoracji zanurzyć w stopionej czekoladzie. Odłożyć na pergamin, by czekolada stężała. Układać na kawałkach ciasta.
Smacznego!!!





to coś dla mnie!!!
OdpowiedzUsuńNina, to podziel się wrażeniami jak zrobisz :) Jestem ciekawa jak posmakuje czekoladoholiczce :)
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda bardzo apetycznie:)Zdecydowanie dla prawdziwych czekoholików;))
OdpowiedzUsuńniesamowicie wygląda!
OdpowiedzUsuńcudowna czekoladowośc :-)
Ooo to dla mnie jest :D
OdpowiedzUsuńMam tą książeczkę, niedawno kupiłam i wszystkie przepisy bardzo mnie kuszą ;)
Ta masa truflowa bardzo mnie interesuje. Podejrzewam, że zjadłabym tylko ją w pierwszej kolejności, a ciasto zostawiła na "czarną godzinę" :)
OdpowiedzUsuńdziała na zmysły... i na apetyt :)
OdpowiedzUsuńTeż robiłam to ciasto i wszystkim bardzo smakowało :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńzrobię, chętnie, ale na jakąś specjalną okazję, bo to ma milion kalorii, a ja jak zrobiłabym coś takiego to i sama potrafiłabym zjeść [jak nie wszystko, to przynajmniej połowę] ... po czym musiałabym chyba spędzić w klubie fitness ze 20 dodatkowych godzin, żeby to spalić ;)
OdpowiedzUsuńP.S. Mam taką zakładkę w przeglądarce "przepisy do wypróbowania" :)
OdpowiedzUsuńI ja też mam tą książeczkę, ale dopiero Twój wpis przekonał mnie, że muszę wypróbować ten przepis. Ciasto cudne! Brawo! Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentuje! POdoba mi się cytrusowa ozdoba :)
OdpowiedzUsuń