Nie jest łatwo na diecie bezlaktozowej osłodzić sobie życie... Ile można jeść naleśniki na wodzie i suche wafle??? Od dziś moja dieta trochę się wzbogaci, gdyż na nowo odkryłam muffinki. Jest przecież 100 różnych ich wariacji. Margarynę w recepturze z powodzeniem można zastąpić olejem, a mleko wodą. Przekonałam się o tym wczoraj i piekłam już dwa dni pod rząd. Wbrew moim lękom pięknie wyrosły - jak baby nie babki, chrupiące, pyszne. I jeszcze ten korzenny zapach,...mniam :) Obawiam się tylko, że ten blog zamieni się w blog muffinkowy :)
Polecam wszystkim, nie tylko tym na diecie!
Składniki suche:
* 2 szklanki mąki
* pół szklanki cukru
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* pół łyżeczki sody oczyszczonej
* 3 łyżeczki przyprawy korzennej do pierników
* 70 g płatków migdałów + 20 do dekoracji
* cukier demerara do dekoracji
Składniki mokre:
* 2 jajka gospodarskie
* pół szklanki oleju
* pół szklanki wody
* szklanka czereśni (u mnie była to konfitura czereśniowa, czereśnie w gęstym syropie)
Zaklęcie:
Mąkę przesiać do miski, dodać pozostałe suche składniki. Wymieszać. W drugiej misce wymieszać składniki mokre, oprócz czereśni. Suche i mokre skłądniki połaczyć ze sobą, można łyżką. Dodać czereśnie.
Foremkę do muffinek wysmarować olejem, posypać bułką tartą. Nakładać ciasto do 3/4 wysokości foremek. Posypać migdałami i cukrem. Piec 20 minut w temperaturze 180 st. Studzić na kratce.
Smacznego!





