Robienie makaronu wywołuje u mnie wspomnienia z dzieciństwa, beztroskie wakacje na wsi, smak pajdy chleba ze śmietaną i cukrem :p. Między wiejskimi atrakcjami - zbieraniem mleczy na wianki i wypadami na papierówki - musiałam mieć też czas na naukę. Babcia uczyła mnie robić makaron, suszyć placki i tak je kroić, aby kluski nie spadały na podłogę :)Co prawda pracy przy nich trochę jest, ale porządna miska z rosołem wynagrodzi nam ten wysiłek.
Makaron można zabarwiać różnymi przyprawami/ziołami. Ja dodałam szczyptę kurkumy, co smaku wiele nie zmienia, ale nadaje bardziej żółtą barwę, prawie jak po dodaniu wiejskich jajek :)- bo trudno teraz o jaja od prawdziwej kury.
Składniki:
3 jajka
300 g mąki pszennej
łyżka oliwy
w razie konieczności 2 łyżki wody
szczypta soli
dowolne przyprawy
Zaklęcie :
Wymieszać składniki i ugnieść, aż do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta. W razie potrzeby dodać wodę. Odstawić w ciepłe miejsce na pół godziny, żeby odpoczęło. Następnie wałkować cienkie placki i rozkładać je na ściereczce do przeschnięcia (10-12 minut). Przeschnięte placki kroić w paski, złożyć razem i pokroić w drobne nitki. Jeśli ma być inny makaron, pokroić odpowiednio grubiej. Nitki gotować w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy, na małym ogniu, max. 2 minuty.
W razie konieczności powiększenia porcji trzymamy się zasady na każde 100 g mąki 1 jajko.
Jeśli zrobimy więcej makaronu można go zasuszyć. Zostawić w przewiewnym miejscu (na blasze, desce) na całą noc. Przechowywać w szczelnym pojemniku.
W razie konieczności powiększenia porcji trzymamy się zasady na każde 100 g mąki 1 jajko.
Jeśli zrobimy więcej makaronu można go zasuszyć. Zostawić w przewiewnym miejscu (na blasze, desce) na całą noc. Przechowywać w szczelnym pojemniku.
Jeśli ktoś szuka szczegółowego opisu wykonania makaronu polecam artykuł na gazecie, tutaj.
Smacznego!



