Kiedyś obiecałam, że będzie jeszcze pasztet... i jest. To mój pierwszy z ziaren. Nie powalił mnie na kolana, ale warto go wypróbować w alternatywie dla tradycyjnych pasztetów. W każdym razie ten otwiera moją drogę po niezmierzonych zakamarkach pasztetów wegetariańskich.
Przepis podała ElaK.
Składniki:
* 1 szklanka płatków owsianych zwykłych* 1 szklanka ziaren słonecznika
* 2 duże cebule
* 2 ząbki czosnku
* 1/2 czerwonej papryki
* 2 jajka* olej
* sól
* pieprz ziołowy
Zaklęcie:
Do miski wrzucić ziarna słonecznika, na to płatki owsiane i zalać wrzątkiem tak, aby pokryć składniki, odstawić do napęcznienia.
Cebulę pokroić na małe kawałki i poddusić na oleju. Pod koniec duszenia dodać rozgnieciony czosnek. Wymieszać z płatkami i słonecznikiem. Zmielić w maszynce do mięsa. Paprykę pokroić w kostkę i połączyć z masą.
Doprawić do smaku i dodać żółtka. Z białek ubić sztywną pianę i delikatnie połączyć z masą. Przełożyć do żaroodpornego naczynia lub keksówki, wysmarowanej masłem i obsypanej płatkami owsianymi. Z wierzchu posypać słonecznikiem. Piec ok. 50 minut w 200st.C.
Smacznego!






