
Ten przepyszny chleb gościł u nas z kilkanaście razy podczas mojej blogowej nieobecności, ale nie miałam czasu go sfotografować. I oto dzisiaj jest. Niestety tylko kawałek się został, ale pyszne chlebki mają tę wadę, że trudno je sfotografować w całości... stanowczo za szybko przenikają ;)
Aaaaa... chlebek nie tylko jest pyszny, ale też najłatwiejszy i najszybszy w świecie. Z pieczeniem zajmuje 2 godzinki. Szczerze polecam, nie zawiedziecie się!!
Oryginalny przepis pochodzi ze strony: http://chlebek.tv/
Składniki: (forma 35x12 cm)
* 500 g mąki pszennej
* 15 g drożdży
* 0,5 l wody
* 2 łyżeczki cukru
* 1 łyżeczka soli
* 3 łyżki siemienia lnianego
* 3 łyżki słonecznika
* 2 łyżki sezamu
* 1 łyżka pestek dyni
* 0,5 szklanki otrąb
Zaklęcie:
Do szklanki włożyć drożdże i zasypać 2 łyżeczkami cukru i łyżeczką mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, az zacznie pracować. Odmierzyć 500 g mąki i wsypać do miski. Dodać też wszystkie ziarna i sól. Do suchych składników wlać drożdże i wodę. Wszystkie składniki wymieszać (wystarczy łyżką). Ciasto będzie rzadkie.
Wymieszane ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 1h, aby wyrosło. Ciasto powinno podwoić swoją objętość, a przynajmniej znacznie ją zwiększyć.
Ja używam garnka rzymskiego (glinianego). Wymoczony wcześniej ok 2 godz. w wodzie smaruję olejem i obsypuję otrębami lub płatkami pszennymi albo razowymi. Ciasto po wyrośnięciu przekładam do garnka. Wstawiam do zimnego piekarnika i nastawiam temperaturę na 200 st. z termoobiegiem. Gdy piekarnik nagrzeje się do wskazanej temperatury wyłączam termoobieg i odkrywam garnek. Tak dopiekam jeszcze chleb ok 30-40 minut, aż osiągnie złoty kolor z wierzchu.
Jeśli nie używacie garnka glinianego tylko zwykłej blaszki to po wyrośnięciu należy przełożyć ciasto do wysmarowanej masłem/olejem foremki i odstawić jeszcze do podrośnięcia przez 10 minut.
Następnie wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C na 1,5 godziny. Po włożeniu lekko spryskać wnętrze jak i sam chlebek wodą. Przyznam, że nie robiłam tą metodą, cytuję ją za autorem.
Po skończeniu pieczenia wystudzić chleb na kratce. Dopiero wtedy kroić. (Co u mnie niestety jest nierealne - znika jeszcze ciepły :), aczkolwiek trudno się go kroi).
Smacznego!!!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz