Nie ma nic pyszniejszego niż ciepłe bułeczki na śniadanie :) Te są rewelacyjne. Skórka jest baaardzo chrupiąca, taka jak lubię... a na dodatek smakują Hiszpanią...po prostu idealne. Wyrosły mi bardziej wszerz niż wzwyż, ale to pewnie dlatego, że miały za dużo miejsca na blaszce. Następnym razem ściślej je ułożę. Idę, więc z nimi na całodniową sjestę:)Składniki:
* 500g przesianej mąki (użyłam najzwyklejszej 500)
* 25g świeżych drożdży
* około 1 szklanka wody
* 150g poszatkowanych, zielonych oliwek
* 4 łyżki oliwy
* 1 łyżeczka soli
* zioła prowansalskie
Zaklęcie:
Rozpuścić drożdże w wodzie. Wymieszać mąkę z trzema łyżkami oliwy i solą, dodać drożdże i wyrabiać przez 10-15 minut dodając wodę w miarę potrzeb. Do mieszanki dodać oliwki. Ugniatać dalej i uformować kulę, wysmarować resztą oliwy. Ciasto odstawić na godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Następnie ponownie ugniatać i uformować bułki. Mi wyszło 10. Przełożyć na blachę wysmarowanej oliwą lub wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odczekać 30 minut. Namoczyć pędzelkiem bułki, posypać ziołami i piec przez 25 minut w temperaturze 240°C.
Smacznego!




Swietne! Beda idealne do jakiejs salatki, typu grecka lub nicejska; drukuje :)
OdpowiedzUsuńI pozdrawiam serdecznie!
fajnowate te bułeczki
OdpowiedzUsuńWyglądają cudownie! I muszą być pyszne. Powiew wakacji nad ciepłym morzem :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPiękne :). Choć nie zbyt lubię oliwki :).
OdpowiedzUsuńswietne buleczki! uwielbiam oliwki!
OdpowiedzUsuńza oliwkami nie przepadam ale bułeczki wygladaja powalająco. Piekne zdjecia
OdpowiedzUsuńZajrzałam z rewizytą i...och! jak tutaj pięknie i smacznie! :) Zdjęcia takie kuszące, że napatrzeć się trudno. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :) (i wrzucam w ulubione)
Bułeczki wygladają apetycznie a zdjecia sa przepiękne. Az kusza zeby upiec ;)
OdpowiedzUsuń