
Powoli wracam do żywych, czyli normalnie jedzących :) Na początek wystartowałam z kramblami.
Nie trzeba ich długo reklamować. Kto choć raz spróbował wie o czym mówię. Przyznam, że to był mój pierwszy raz z kramblami i żałuję, że tak długo zwlekałam :)) Robi się je przecież zaledwie w pół godziny, a smakują jak najlepszy deser na świecie. Dodatkowo jest tyle wariantów, że każdy coś znajdzie dla siebie. Polecam wersję z jabłkami i nektarynkami, z kruszonką z mąki razowej i słonecznikiem. Pyszota!
Składniki:
kruszonka
* 100 g zimnego masła
* 100 g mąki razowej
* 100 g płatków owsianych
* pół szklanki cukru
* cukier waniliowy
* garść słonecznika
spód owocowy
* 3 kwaśne jabłka
* 3 nektarynki
* cynamon
* gałka muszkatołowa
Zaklęcie:
Owoce pokroić na kawałki. Poddusić ok 10 min. na małym ogniu z cynamonem i gałką (tak aby jeszcze były widoczne kawałki owoców). Składniki kruszonki zmieszać palcami, niedokładnie, powinny być grudki masła. W naczyniu do zapiekania ułożyć podduszone owoce posypać dokładnie kruszonką. Zapiekać ok. 25 min. w 180 st. do zarumienienia.
Smacznego!
Smacznego!





