
Znowu truskawki. Truskawki do znudzenia. Tyle, że one nie chcą mi się znudzić. Kupiłam twaróg z zamiarem upieczenia prawdziwego sernika. Nie dotrwałam jednak w zamiarze, bo naszła mnie ochota na szybki sernik na zimno i oczywiście koniecznie z truskawkami...
Spód i masa podejrzana u
Dorotus - z modyfikacjami, a wierzch wymyślony. I dzięki temu, że z połowy żelatyny wystawionej za okno do wystygnięcia zrobił się glut to sernik nie był zbyt ścisły... wyszedł pyszny, delikatny, rozpływający się w ustach...
Wierzch to nie do końca mus, bo truskawki z cukrem zgniecione widelcem jak do śmietany, ale jak to nazwać gniecionka, prasowanka?? Najważniejsze, że wybornie smakuje.
Składniki:Spód:200 g ciastek owsianych np. San (odkryłam, że są takie same w smaku jak digestive i łatwiej dostępne, ale oczywiście mogą być inne zbożowe)
60 g stopionego masła
Masa serowa:750 g białego sera trzykrotnie mielonego (myślę, że może być też homo, ale nie próbowałam)
500 ml śmietanki kremówki (30%)
2 łyżki żelatyny
6 łyżek cukru pudru (jeśli dodacie serki homo to mniej, bo one są słodkie)
cukier waniliowy
2 szklanki truskawek
Wierzch:3 szklanki truskawek
2-3 łyżki cukru
2 łyżeczki żelatyny
Zaklęcie:Ciastka pokruszyć i połączyć z masłem na mokry piasek. Wgnieść w dno tortownicy (26 cm). Wstawić do lodówki.
2 łyżki żelatyny rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko wystudzić. Śmietankę ubić, pod koniec ubijania dodać cukry. Nadal ubijając dodawać stopniowo ser. Na koniec połączyć z żelatyną. Cienką warstwę masy wyłożyć na zastygnięty spód ciasteczkowy. Poukładać truskawki i wyłożyć resztę masy. Wstawić do lodówki do stężenia.
2 łyżeczki żelatyny rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody. Truskawki zgnieść widelcem, posłodzić, wymieszać. Połączyć z żelatyną. Wyłożyć na stężoną masę. Sernik zostawić do stężenia na kilka godzin lub na całą noc.
Smacznego!!!
