Nie spodziewałam się, że z papryki można osiągnąć taaaaaaki smak. Najbardziej pasuje mi jako dodatek do mięs, kanapek z wędliną, pasztetem, tak na wzmocnienie apetytu ;), ale z samym chlebem też mogłabym ją jeść kilogramami.Przyznam, że w moim domu ma również przeciwników, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego:).
Zachęcam do wypróbowania.
Składniki:
* 1 kg papryki
* 0,7 kg cukru (w oryginale było 1 kg, ale tyle w zupełności wystarczy, należy tylko dłużej gotować, aby osiągnęła swoją gęstość)
* 2 cytryny
* 2 goździki
Zaklęcie:
Oczyszczoną paprykę zmielić w maszynce do mięsa. Dodać cukier i goździki, smażyć na wolnym ogniu, często mieszając (uwaga lubi przywierać). Po 10 minutach dodać sok z cytryn i otartą skórkę. Smażyć aż zgęstnieje. Robiłam z 3 kg i trwało to u mnie ok 2 godz. Gorącą nałożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i ustawić do góry dnem, aż wystygnie.
Smacznego!




Brzmi niesamowicie! A teraz głupie pytanie: czy smak papryki jest w niej mocno wyczuwalny?jakoś nie moge sobie tego wszystkiego wyobrazić, choć wyglada naprawdę ślicznie, taka lsniąca i intensywnie czerwona.
OdpowiedzUsuńZ góry dziekuję za odpowiedź :)
Ania, czuć paprykę, ale delikatnie, jakby była tylko dodatkiem, pozostała nuta jest bardziej owocowa. Trudno opisać ten smak - to trzeba poczuć na własnych kubkach smakowych :)
OdpowiedzUsuń